Przebieg naszej trasy :
1. San Francisco 9-11.05
2.Kings canyon i Sequoia Park - Pinehurst dwa noclegi 12-13.05
3. Three Rivers - 1 nocleg 14.05
4. Death valley Stowepipe 1 nocleg 15.05
5. Las Vegas Pahrump 1 nocleg 16.05
6. Zapora Hoowera Boulder Citi 1 nocleg 17.05
7. Grand canyon Flagstaff 3 noclegi 18-19
8. Canyon Antylope Page 3 noclegi 20-22
9. Monument valley 1 nocleg namiot 23.05
10.Cortez 1 nocleg 24.05
11. Canyonlands Needles , Mesa Verde 2 noclegi namiot 25-26.05
12. Arches i cd Canyonlands Moab 3 noclegi 27-29.05
13.Capitol Reef Torrey 1 nocleg 30.05
14. Bryce 2 noclegi namiot 31-1.06
15. Zion Hurricane 3 noclegi 2-4.06
16. Powrót Bakersfield 1 nocleg 5.06
17 Yosemite Oakhurst 6 noclegów 6-12.06
18. Powrót do San Francisco i wylot 12.06
Odwiedziliśmy 10 Parków Narodowych i trzy stanowe. Przejechaliśmy ok 8 tys km.
Koszt na jednego uczestnika wyniósł ok 2400$ + przelot 3000zł
Wybrany termin okazała się bardzo korzystny , ponieważ było już wystarczająco ciepło , a jeszcze nie było zbyt tłumnie w parkach. Wakacje w tych stanach / Utah , Arizona, Colorado , California/
zaczynają się już w czerwcu więc dwa ostatnie parki były już nabite turystami.
USA są łatwe i przyjazne dla turystów , jest bardzo dobrze rozwinięta baza noclegowa , na różną kieszeń. My najczęściej nocowaliśmy w motelach.
Paliwo i wypożyczenie samochodu jest niezbyt drogie / w porównaniu np z Australią/
Co było naszą niewielką bolączką to jedzenie , wszystko jest bardzo słodkie , po kilku pierwszych razach nie kupowaliśmy w ogóle ich pieczywa.Markety są bardzo dobrze zaopatrzone , najczęściej robiliśmy zakupy w sieci Walmart.
Amerykanie są kontaktowi i przyjażni , nie spotkało nas nic przykrego.
Parki Narodowe są bardzo piękne i ciekawe i polecam każdemu ich odwiedzenie.
PARKI NARODOWE USA
czwartek, 16 czerwca 2016
sobota, 11 czerwca 2016
Park. Yosemite
Żegnamy piękne parki narodowe USA definitywnie
Ostatnim parkiem jaki odwiedzamy w USA jest park Yosemite.Jest to olbrzymi obszar gór , wąwozów i wodospadów wyrzeźbiony przez lodowce.
Przeznaczylismy na ten park najwięcej czasu, bo jesteśmy tu 6 dni.Co najbardziej nas zachwyciło to olbrzymie , spadające z dużych wysokości wodospady.Zrobiliśmy dwa trekingi prowadzące obok gardzieli wodospadów - można to oglądać godzinami.
Niesamowite są tu też monolitu skalne,podobno największy na świecie El Kapitan i Half Dome.
Widzieliśmy małego niedźwiadka, który przebiegł nam drogę , węża grzechotnik - na szczęście z odległosci , wiele mulakow / rodzaj jeleni/ i ptaków .
Zwierzęta w parku w ogóle nie boją ludzi ,nigdzie nie ma ani jednego śmiecia, choć park odwiedzany jest przez tysiące ludzi.
Po parku jeżdżą bezpłatne autobusy , bo parkingi są wiecznie załadowane.
Tu w pięknej przyrodzie porobiliśmy też pożegnalne zdjęcia .
Dziś sobota , pakujemy się i jutro jedziemy jeszcze samochodem do San Francisco, tam oddajemy go na lotnisku i lecimy do Polski.
Dziękujemy wszystkim , którzy śledzili naszą podróż na blogu.
W następnym poście już z Polski podam nasze podsumowanie finansowe i ogólne wrażenia z podróży .
Wodospad Yosemite górny
Ta okrągłą buła to Half Dome
Wodospad Yosemite w różnych odsłonach
Widok na dolinę Yosemite z górnego wodospadu
Odpoczynek na trasie
Widok z Tunnel view- z lewej El Kapitan
Ostatnim parkiem jaki odwiedzamy w USA jest park Yosemite.Jest to olbrzymi obszar gór , wąwozów i wodospadów wyrzeźbiony przez lodowce.
Przeznaczylismy na ten park najwięcej czasu, bo jesteśmy tu 6 dni.Co najbardziej nas zachwyciło to olbrzymie , spadające z dużych wysokości wodospady.Zrobiliśmy dwa trekingi prowadzące obok gardzieli wodospadów - można to oglądać godzinami.
Niesamowite są tu też monolitu skalne,podobno największy na świecie El Kapitan i Half Dome.
Widzieliśmy małego niedźwiadka, który przebiegł nam drogę , węża grzechotnik - na szczęście z odległosci , wiele mulakow / rodzaj jeleni/ i ptaków .
Zwierzęta w parku w ogóle nie boją ludzi ,nigdzie nie ma ani jednego śmiecia, choć park odwiedzany jest przez tysiące ludzi.
Po parku jeżdżą bezpłatne autobusy , bo parkingi są wiecznie załadowane.
Tu w pięknej przyrodzie porobiliśmy też pożegnalne zdjęcia .
Dziś sobota , pakujemy się i jutro jedziemy jeszcze samochodem do San Francisco, tam oddajemy go na lotnisku i lecimy do Polski.
Dziękujemy wszystkim , którzy śledzili naszą podróż na blogu.
W następnym poście już z Polski podam nasze podsumowanie finansowe i ogólne wrażenia z podróży .
Wodospad Yosemite górny
Ta okrągłą buła to Half Dome
Wodospad Yosemite w różnych odsłonach
Widok na dolinę Yosemite z górnego wodospadu
Odpoczynek na trasie
Widok z Tunnel view- z lewej El Kapitan
sobota, 4 czerwca 2016
ZION. cd
Dziś postanowiliśmy pójść na szczyt Angela lending /Lądowisko aniołów /.Szczyt niby niewysoki / 1750mnp/ , ale bardzo ciężki do wejścia/ mały ale byk/.Naoglądaliśmy się w internecie i bardzo nas to zaciekawiło .
Wyruszyliśmy wcześnie ,żeby uniknąć najgorszego upału/koło 40stC/ i startujemy.
Trasa okazała się dość ciężka,mocno eksponowana i było bardzo dużo ludzi.Na połowie trasy idzie się po łańcuchach i w dużych stromiznach. Było to duże wyzwanie.
Po solidnym odpoczynku i schłodzeniu się nad rzeką, ruszyliśmy jeszcze do Narrows - największej atrakcji ZION.
Jest to wąski wąwóz, w którym trasa poprowadzona jest korytem rzeki.
Kolejki przy wjeździe do Parku
.
Początek stromego odcinka trasy- zrobione są schody
Kolejki do łańcuchów
Najbardziej eksponowany odcinek trasy
Renata na szczycie
Anioły przyleciały
Widoki że szczytu
Szczyt Anioła
Widok ze szczytu
Droga zejściowa
Niestety dziś była sobota i już wakacje , więc tłum był w Narrows jak na Marszałkowskiej.Poszliśmy około 1/2 godz , żeby spróbować tej przygody , ze względu na upał było to przyjemne i fascynujące doświadczenie.
Rysiu i Renata w Narrows
Myjemy buty z piasku
Wyruszyliśmy wcześnie ,żeby uniknąć najgorszego upału/koło 40stC/ i startujemy.
Trasa okazała się dość ciężka,mocno eksponowana i było bardzo dużo ludzi.Na połowie trasy idzie się po łańcuchach i w dużych stromiznach. Było to duże wyzwanie.
Po solidnym odpoczynku i schłodzeniu się nad rzeką, ruszyliśmy jeszcze do Narrows - największej atrakcji ZION.
Jest to wąski wąwóz, w którym trasa poprowadzona jest korytem rzeki.
Kolejki przy wjeździe do Parku
.
Początek stromego odcinka trasy- zrobione są schody
Kolejki do łańcuchów
Najbardziej eksponowany odcinek trasy
Renata na szczycie
Anioły przyleciały
Widoki że szczytu
Szczyt Anioła
Widok ze szczytu
Droga zejściowa
Niestety dziś była sobota i już wakacje , więc tłum był w Narrows jak na Marszałkowskiej.Poszliśmy około 1/2 godz , żeby spróbować tej przygody , ze względu na upał było to przyjemne i fascynujące doświadczenie.
Narrows
Rysiu i Renata w Narrows
Myjemy buty z piasku
piątek, 3 czerwca 2016
ZION/ Syjon/ Park
Przemieściliśmy się do miasteczka Hurricane i stąd będziemy odwiedzać Park ZION.
Po drodze wyprzedaż rupieci
Droga do Zion
Kolejka
do autobusu parkowego/ zaczęły się już wakacje/
Rzeka Virigin płynąca przez Park
Ściany wąwozu Zion
Słynna trasa Narrows poprowadzona rzeką
Mule deer- zwierzaki nie obawiają się niczego
Odpoczynek na trasie - jest około 40 st C
W rejonie wydobywa się różne kamienie naturalne
Po drodze wyprzedaż rupieci
Droga do Zion
Kolejka
do autobusu parkowego/ zaczęły się już wakacje/
Rzeka Virigin płynąca przez Park
Ściany wąwozu Zion
Słynna trasa Narrows poprowadzona rzeką
Mule deer- zwierzaki nie obawiają się niczego
Odpoczynek na trasie - jest około 40 st C
W rejonie wydobywa się różne kamienie naturalne
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)